“Nie wiedzialem, dokad ide, ale obiecalem sobie, ze nie bedzie nudno.”
— David Bowie
Bowie mowil to w roznych formach przez cala kariere. Za kazda przemiana stal strach przed szalenstwem i jednoczesnie ciekawosc granic ludzkiej tozsamosci. Jego brat Terry popelnil samobojstwo w 1985 roku. Bowie nie poszedl na pogrzeb. Niosl ten ciezar w ciszy i zamienial bol w sztuke.
Mialem pietnascie lat, gdy moj brat Terry opowiedzial mi o Kerouacu i jazzie. Trzy lata pozniej Terry trafil do szpitala psychiatrycznego. Schizofrenia. Spedzil tam reszte zycia. Zawsze wiedzialem, ze ta sama choroba moze czekac na mnie. Ta wiedza nie sparalizowala mnie. Wyzwolila. Jesli umysl moze sie zlamac w kazdej chwili, po co udawac normalnego? Zostalem Ziggym Stardustem, Thin White Duke'iem, kimkolwiek. Kazda postac byla eksperymentem: co sie stanie, jesli staniesz sie kims zupelnie innym? Jesli boisz sie byc soba, sprobuj byc kims innym. Moze znajdziesz siebie szybciej.
